Edukacja

Czy Polska ma dobry system edukacji?

Czy Polska ma dobry system edukacji? Odpowiedź nasuwa się sama. Większość z nas bez zająknięcia stwierdzi, że jest on fatalny i kompletnie nie spełnia swoich ról. Niemniej jednak nad tym trudnym tematem warto się pochylić i przeanalizować jakie błędy są popełniane w nauczaniu dzieci i młodzieży i jak należałoby je poprawić.

Polskie szkoły, a raczej polski system edukacji kładzie ogromny nacisk na uczenie się ogromnych ilości informacji wraz z bardzo drobnymi szczegółami. Wiedza zaś jest egzekwowana głównie w formie różnego rodzaju krótkich zadań zamkniętych. Za niemal każdą swoją pracę uczeń jest oceniany. Do czego prowadzi taki sposób nauczania i sprawdzania uczniów? Przede wszystkim wyłącza u uczniów myślenie samodzielne. Polski uczeń musi się nauczyć wielu informacji, lecz zazwyczaj nie jest już uczony jak zdobytą wiedzę można wykorzystać i połączyć z życiem codziennym.

Kłopotów niestety jest znacznie więcej. Kolejnym problemem jest brak uczenia synergistycznego. Uczenie synergistyczne polega na łączeniu ze sobą zdobytej wiedzy z różnych dziedzin. Wiele przedmiotów nauczanych w szkołach jest ze sobą ściśle powiązanych. Biologia, chemia, geografia i fizyka to dziedziny częściowo nakładające się na siebie. W szkołach jednak nie zwraca się na to kompletnie uwagi i przedmioty te są prowadzone całkiem oddzielnie. To bardzo utrudnia znajdywania zależności i ogranicza szersze myślenie. Fizyka z kolei często nakłada się z matematyką, jednak w szkołach nie zwraca się na to uwagi, przez co sama matematyka bardzo szybko ulatuje z głów uczniów.

Jedną z największych wad polskiego systemu edukacji jest brak uczenia dzieci jak się mają uczyć. Wbrew pozorom jest to kluczowa umiejętność, którą dzieci powinny zdobywać już od najmłodszych lat. Gdyby tylko takie zajęcia o możliwych sposobach uczenia się były prowadzone dla dzieci od najmłodszych lat, dzieci te zaoszczędziłyby w przyszłości setki godzin straconych na nieefektywną naukę. O różnych metodach nauki młodzież często po raz pierwszy słyszy na studiach i to tylko wtedy, gdy uczelnia realizuje przedmiot o nazwie neurodydaka.

Dużą skazą polskich szkół jest sposób prowadzenia lekcji. W ogromnej większości opiera się to na biernym siedzeniu w ławkach i słuchaniu nauczyciela, która ma większy lub mniejszy dar przekazywania wiedzy. Dziwnym wydaje się być fakt, że tak przestarzały sposób prowadzenia zajęć nadal jest tym dominującym. Jest to szczególnie dziwne w czasach, gdy możliwości uczenia dzieci i zaciekawienia ich danym zagadnieniem są tak duże. Na przedmiotach przyrodniczych jak biologia, chemia, fizyka można wykonywać niezliczoną ilość niezwykle ciekawych doświadczeń. Geografia z kolei daje możliwość prowadzenia niezwykle interesujących zajęć w terenie. Niestety mimo to dzieci zmuszone są do ciągłego siedzenia w szkolnych ławkach, co nie prowadzi ani do efektywnego nauczania, ani do miłego spędzenia czasu przez najmłodszych.