Edukacja

Czy matury faktycznie pokazują zdolności ucznia?

O sensie egzaminów maturalnych toczy się burzliwe dyskusje już od dawna. Można znaleźć zarówno jej zwolenników, jak i przeciwników. W tym tekście chcę skupić się na zdaniu tych drugich, którzy w rozmowie często podnoszą pytanie: co tak naprawdę pokazują matury?

Matura a zdolności ucznia

Przeciwnicy matury często zaznaczają, że to egzamin, który nie pokazuje zdolności ucznia, a jedynie sprawdza, czy posiada suchą wiedzę. Aktualna formuła egzaminu dojrzałości rzeczywiście zdaje się nie kontrolować umiejętności abstrakcyjnego i samodzielnego myślenia, umiejętnego łączenia faktów ani nawet prawdziwego czytania ze zrozumieniem. Zamiast tego od uczniów oczekuje się posiadania encyklopedycznej wiedzy, którą należy wypełnić egzaminy. Czytanie ze zrozumieniem za to polega na wstrzeleniu się w klucz odpowiedzi, a nie prawdziwym poznaniu utworów literackich. Matura sprawdza, czy maturzysta jest jednostką myślącą szablonowo i nie jest w stanie wykazać posiadania umiejętności o wiele bardziej dziś cenionych.

Czego nie pokazuje egzamin maturalny?

Z egzaminu maturalnego ucznia nie da się wywnioskować, czy jest kreatywny i elastyczny. Zadania są na tyle szablonowe, że ich rozwiązanie udowadnia jedynie, że dana osoba potrafi myśleć według ściśle określonego klucza. Matura również nie pokaże, czy uczeń faktycznie posiada wiedzę w określonym obszarze. Egzamin ma charakter przekrojowy – jednym trafia się partia materiału, którą mają świetnie przyswojoną, inni zaś nie mają tyle szczęścia.

Egzamin dojrzałości, wbrew swojej poważnej nazwie, nie jest także miernikiem dojrzałości ani przygotowania do dorosłego życia wśród młodych ludzi. Wypełnienie arkusza schematycznych zadań nie jest w stanie udowodnić, czy ktoś jest odpowiedzialny, czy też nie.

Dlaczego matura rozczarowuje?

Matura często rozczarowuje zarówno uczniów, jak i nauczycieli, którzy widząc niektóre zadania, nie potrafią uwierzyć, że pojawiły się na tak ważnym egzaminie. Do tego każda kolejna poprawka egzaminu jest tylko gorsza od poprzedniej i działa na niekorzyść zdających. Matura rozczarowuje swoją sztampowością, przestarzałością i brakiem solidnej aktualizacji. To egzamin, który warunkuje studia wyższe, a jednocześnie zaburza solidną selekcję na nie. Później na kierunkach inżynierskich masa młodych ludzi rezygnuje po zaledwie kilku miesiącach, bo nie są przygotowani do spełnienia wymagań uczelni wyższych. Z jednej strony o maturze mówi się jak o czymś prestiżowym, zaś z drugiej strony jest ona jedynie papierem, który warto posiadać dla dobra swojej przyszłej kariery zawodowej. A szkoda, bo mógłby to być naprawdę ważny egzamin nie tylko z tego względu.